blog music artwork youtube channel contact
kategorie aktywność fizyczna
filozofia i nauka
informatyka
sztuka i twórczość
wszystkie wpisy
linki wpisy w rss
komentarze w rss
wirtualna biblioteka zajawki droga
aikido
ostre koło



tagi

Klawiatura Midistart-2 Prokeys w Ubuntu

Klawiatura MIDI Midistart-2 Prokeys to doskonałe urządzenie dla osób które zaczynają swoją przygotę z MIDI. Zakupiłem ją po przeczytaniu recenzji na stronie magazynu Estrada i Studio i muszę przyznać że był to bardzo udany zakup.

Na wstępie krótki opis sprzętu. W pudełku dostajemy klawiaturę, kabel USB, krótką instrukcję oraz płytkę dla systemu Windows. Urządzenie może być zasilane za pomocą zasilacza, kiedy korzysta z portu MIDI, lub z portu USB jeśli używamy go do łączności ze sterownikiem. Klawiatura posiada 49 pełnowymiarowych klawiszy (29 białych i 20 czarnych) reagujących na siłę nacisku – przy lekkim uderzeniu otrzymamy ciepły cichy dźwięk, przy mocniejszym bardziej dynamiczny i głośniejszy. Po lewej stronie mamy dwa pokrętła – modulację oraz kontrolę wysokości dźwięku. Panel tylni zawiera od lewej: gniazdo na duży jack do podłączenia pedału, standardowy port MIDI, port USB, wejście na zasilacz 9V oraz włącznik on/off. Komforty gry jest bardzo wysoki, a obudowa i ogólny design bardzo ładny i estetyczny.

Przechodzimy do konfiguracji urządzenia w Ubuntu. Po podłączeniu pojawiło się ono w lsusb jako:

Bus 004 Device 005: ID 2702:2702

Pierwszym krokiem będzie uruchomienie serwera jack – możemy to zrobić za pomocą qjackctl. Uwaga – serwer ten uruchamiamy na urządzeniu naszej karty dźwiękowej a nie na urządzeniu sterownika MIDI który podłączyliśmy. Gdy jack już działa (jest potrzebny opcjonalnie, ale to dużo obecnie najlepszy serwer dźwięku dla linuksa) , instalujemy pakiety ffluidsynth i qsynth z repozytoriów. Uruchamiamy qsynth.

Kolejnym krokiem jest zaopatrznie się w banki dźwięków zwane soundfont, posiadające rozszerzenie .sf2. Mogę polecić stronę http://www.sf2midi.com zawierającą wiele plików do pobrania, jednak wymaga ona rejestracji (która jest darmowa). Możemy także pobrać cały pakiet z torrentów, po czym rozpakować wszystko do jakiegoś katalogu.

Gdy już mamy banki dźwięków, w QSynth wciskamy Setup, przechodzimy do zakładki Audio i ustawiamy serwer dźwięku z jakiego będziemy korzystać. Jako że opis ten dotyczy serwera jack zaznaczamy co trzeba i przechodzimy do zakładki Soundfonts. Wciskamy Open i ładujemy wszystkie nasze banki dźwięków z dysku, po czym możemy określić ich kolejność. Po zatwierdzeniu zmian, QSynth zapyta czy zrestartować silnik, na co odpowiadamy Yes.

Teraz pozostaje nam ustanowić połączenie pomiędzy naszą klawiaturą, a QSynth w jack’u. W QJackCtl klikamy Connections. W oknie po prawej zobaczymy 20:Hua Xing, rozwijamy tak aby pojawiło się 0:Hua Xing MIDI 1 – klikamy na niego. W oknie po lewej rozwijamy 129:FLUID Synth (8686) i zaznaczamy 0:Synth input port (8686:0) i klikamy Connect. Teraz musimy jeszcze ustawić z jakiego instrumentu będziemy korzystać. Aby to zrobić przechodzimy znowu do QSynth i wciskamy Channels. Po dwukrotnym kliknięciu na kanał 1, po prawej stronie wybieramy bank dźwięków a po lewej instrument. Po naciśnięciu OK możemy już zacząć grać.

Dzięki takiej konfiguracji wstarczy, że w dowolnym programie do edycji dźwięku (Ardour, MuSe) ustawimy port QSynth jako port wejścia i możemy zapisywać swoją twórczość.

5 komentarzy »

  1. To ja może polecę syntezator, który interfejs ma co prawda całkiem ochydny i nie do końca dobrze ma rozwiązany problem aliasingu dla wysokich tonów, ale dźwięki potrafi wygenerować całkiem niezłe: ZynAddSubFX. Warto podociągać do niego gotowe patche, coby zaopatrzyć się np. we wspaniale brzmiące organy (takie kościelne)… no i kupę innych oczywiście. :-)

    mcv — 10 maja 2007 @ 21:10

  2. to działa podobnie jak QSynth? tzn. można bez problemu podpiąć klawisze na wejście a wyjście do jakiegoś programu np. Ardour?

    dunDer — 10 maja 2007 @ 21:15

  3. Działa z ALSĄ i z Jackiem — więc jak najbardziej możesz. Ale nie działa jak QSynth — QSynth odtwarza sample z soundfontów, ZynAddblahblah to syntezator — generuje dźwięki „sam z siebie”: ma addytywną, substrakcyjną (żre procesor) i jeszcze taką self-invented metodę syntezy, co została nazwana pad-synth.

    BTW, jeśli ALSA jest zajęta, a Jacka nie ma, to się zwiesza i zżera 100% procesora, taki mały bug. ;þ

    mcv — 10 maja 2007 @ 21:19

  4. Ekhm … jakoś mnie ten opis nie przekonał do tego programu, tym bardziej że bardziej zależy mi na soundfontach i na tym żeby to działało w miarę stabilnie :P hehehe

    dunDer — 10 maja 2007 @ 21:21

  5. A mam pytanko. Jak bym podlaczyl to pod komputer to mógłbym z tym pracować na Absynth 3/4 ?

    Adix — 30 lipca 2007 @ 18:16

W trakcie dyskusji zakłada się, że dyskutant:
  • mówi prawdę;
  • dba o zrozumiałość swojej wypowiedzi;
  • jest w stanie porzucić swoje stanowisko gdy jego argumenty zostaną obalone;
  • zgadza się na przestrzeganie zasad dotyczących formy wypowiedzi;
Zasady dotyczące formy wypowiedzi:
  • prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, jeśli nie naruszają one pozostałych zasad;
  • gotowość do merytorycznego uzasadnienia swojego stanowiska;
  • branie pod uwagę rzeczywistych poglądów oponenta (które wyraził explicite) oraz ich logicznych wniosków;
  • obrona poglądów za pomocą twierdzeń przemawiających za ich akceptacją;
  • rozwijanie argumentacji odwołującej się do założeń przyjętych przez oponenta (nie podpieramy się autorytetami, wartościami ani hierarchiami, których on nie uznaje dot. to szczególnie tematów poświęconych przekonaniom religijnym i etyce)

Od każdego wymagana jest także rzetelność, kultura słowa oraz szacunek do pozostałych dyskutantów. Nie akceptowane są próby manipulacji, uciekanie się do emocji, wulgarne wypowiedzi oraz argumentacja pozamerytoryczna. Jeśli nie jesteś w stanie zastosować się do powyższych zasad, Twój komentarz prawdopodobnie zostanie usunięty.

Opracowano na podstawie: "Etyka międzyludzkiej komunikacji", red. J. Puzynina, wyd. Semper, Warszawa 1993

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz