Klawiatura MIDI Midistart-2 Prokeys to doskonałe urządzenie dla osób które zaczynają swoją przygotę z MIDI. Zakupiłem ją po przeczytaniu recenzji na stronie magazynu Estrada i Studio i muszę przyznać że był to bardzo udany zakup.
Na wstępie krótki opis sprzętu. W pudełku dostajemy klawiaturę, kabel USB, krótką instrukcję oraz płytkę dla systemu Windows. Urządzenie może być zasilane za pomocą zasilacza, kiedy korzysta z portu MIDI, lub z portu USB jeśli używamy go do łączności ze sterownikiem. Klawiatura posiada 49 pełnowymiarowych klawiszy (29 białych i 20 czarnych) reagujących na siłę nacisku – przy lekkim uderzeniu otrzymamy ciepły cichy dźwięk, przy mocniejszym bardziej dynamiczny i głośniejszy. Po lewej stronie mamy dwa pokrętła – modulację oraz kontrolę wysokości dźwięku. Panel tylni zawiera od lewej: gniazdo na duży jack do podłączenia pedału, standardowy port MIDI, port USB, wejście na zasilacz 9V oraz włącznik on/off. Komforty gry jest bardzo wysoki, a obudowa i ogólny design bardzo ładny i estetyczny.
Przechodzimy do konfiguracji urządzenia w Ubuntu. Po podłączeniu pojawiło się ono w lsusb jako:
Bus 004 Device 005: ID 2702:2702
Pierwszym krokiem będzie uruchomienie serwera jack – możemy to zrobić za pomocą qjackctl. Uwaga – serwer ten uruchamiamy na urządzeniu naszej karty dźwiękowej a nie na urządzeniu sterownika MIDI który podłączyliśmy. Gdy jack już działa (jest potrzebny opcjonalnie, ale to dużo obecnie najlepszy serwer dźwięku dla linuksa) , instalujemy pakiety ffluidsynth i qsynth z repozytoriów. Uruchamiamy qsynth.
Kolejnym krokiem jest zaopatrznie się w banki dźwięków zwane soundfont, posiadające rozszerzenie .sf2. Mogę polecić stronę http://www.sf2midi.com zawierającą wiele plików do pobrania, jednak wymaga ona rejestracji (która jest darmowa). Możemy także pobrać cały pakiet z torrentów, po czym rozpakować wszystko do jakiegoś katalogu.
Gdy już mamy banki dźwięków, w QSynth wciskamy Setup, przechodzimy do zakładki Audio i ustawiamy serwer dźwięku z jakiego będziemy korzystać. Jako że opis ten dotyczy serwera jack zaznaczamy co trzeba i przechodzimy do zakładki Soundfonts. Wciskamy Open i ładujemy wszystkie nasze banki dźwięków z dysku, po czym możemy określić ich kolejność. Po zatwierdzeniu zmian, QSynth zapyta czy zrestartować silnik, na co odpowiadamy Yes.
Teraz pozostaje nam ustanowić połączenie pomiędzy naszą klawiaturą, a QSynth w jack’u. W QJackCtl klikamy Connections. W oknie po prawej zobaczymy 20:Hua Xing, rozwijamy tak aby pojawiło się 0:Hua Xing MIDI 1 – klikamy na niego. W oknie po lewej rozwijamy 129:FLUID Synth (8686) i zaznaczamy 0:Synth input port (8686:0) i klikamy Connect. Teraz musimy jeszcze ustawić z jakiego instrumentu będziemy korzystać. Aby to zrobić przechodzimy znowu do QSynth i wciskamy Channels. Po dwukrotnym kliknięciu na kanał 1, po prawej stronie wybieramy bank dźwięków a po lewej instrument. Po naciśnięciu OK możemy już zacząć grać.
Dzięki takiej konfiguracji wstarczy, że w dowolnym programie do edycji dźwięku (Ardour, MuSe) ustawimy port QSynth jako port wejścia i możemy zapisywać swoją twórczość.
Od każdego wymagana jest także rzetelność, kultura słowa oraz szacunek do pozostałych dyskutantów. Nie akceptowane są próby manipulacji, uciekanie się do emocji, wulgarne wypowiedzi oraz argumentacja pozamerytoryczna. Jeśli nie jesteś w stanie zastosować się do powyższych zasad, Twój komentarz prawdopodobnie zostanie usunięty.
Opracowano na podstawie: "Etyka międzyludzkiej komunikacji", red. J. Puzynina, wyd. Semper, Warszawa 1993
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
To ja może polecę syntezator, który interfejs ma co prawda całkiem ochydny i nie do końca dobrze ma rozwiązany problem aliasingu dla wysokich tonów, ale dźwięki potrafi wygenerować całkiem niezłe: ZynAddSubFX. Warto podociągać do niego gotowe patche, coby zaopatrzyć się np. we wspaniale brzmiące organy (takie kościelne)… no i kupę innych oczywiście.
mcv — 10 maja 2007 @ 21:10
to działa podobnie jak QSynth? tzn. można bez problemu podpiąć klawisze na wejście a wyjście do jakiegoś programu np. Ardour?
dunDer — 10 maja 2007 @ 21:15
Działa z ALSĄ i z Jackiem — więc jak najbardziej możesz. Ale nie działa jak QSynth — QSynth odtwarza sample z soundfontów, ZynAddblahblah to syntezator — generuje dźwięki „sam z siebie”: ma addytywną, substrakcyjną (żre procesor) i jeszcze taką self-invented metodę syntezy, co została nazwana pad-synth.
BTW, jeśli ALSA jest zajęta, a Jacka nie ma, to się zwiesza i zżera 100% procesora, taki mały bug. ;þ
mcv — 10 maja 2007 @ 21:19
Ekhm … jakoś mnie ten opis nie przekonał do tego programu, tym bardziej że bardziej zależy mi na soundfontach i na tym żeby to działało w miarę stabilnie
hehehe
dunDer — 10 maja 2007 @ 21:21
A mam pytanko. Jak bym podlaczyl to pod komputer to mógłbym z tym pracować na Absynth 3/4 ?
Adix — 30 lipca 2007 @ 18:16