blog music artwork youtube channel contact
kategorie aktywność fizyczna
filozofia i nauka
informatyka
sztuka i twórczość
wszystkie wpisy
linki wpisy w rss
komentarze w rss
wirtualna biblioteka zajawki droga
aikido
ostre koło



tagi

Zerwać z nałogiem bez wspomagaczy

Większość palaczy zrywa z nałogiem bez pomocy nikotynowej terapii zastępczej i innych metod wspomagających – wynika z analizy, o której poinformowało pismo „PLoS Medicine” [..] Autorzy pracy krytykują główny przekaz kampanii antynikotynowych sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne, które podkreślają, że poważne próby zerwania z paleniem wymagają skorzystania z farmakologicznej lub profesjonalnej pomocy. [..] Większość palaczy, która skutecznie zerwała z nałogiem zrobiła to natychmiast, bądź metodą stopniowej redukcji liczby wypalanych papierosów [..] Ostatnia analiza dotycząca nikotynowej terapii zastępczej wykazała, że aż 51 proc. testów opłacanych przez firmy dowodzi jej pozytywnego wpływu, podczas gdy wśród testów niezależnych – tylko 22 proc. Australijscy badacze uważają, że w środkach masowego przekazu powinna zostać przywrócona równowaga w zakresie informacji na temat skutecznych sposobów zrywania z nałogiem palenia. / PAP Nauka w Polsce

Wyniki badań nie wydają się zaskakujące. Wydaje mi się także (co jest zwykłą spekulacją), że osoby korzystające z wszelkiego rodzaju terapii zastępczych (głównie plastrów, gum itp.) mają większą szansę na ponowne wejście w nałóg z uwagi na to, że zwalczają one przede wszystkim uzależnienie fizyczne, nie zwracając zupełnie uwagi na aspekt psychiczny. Rozbawiła mnie ostatnio reklama, w której stwierdza się, że do rzucenia palenia „silna wola nie wystarczy”. Jeśli ktoś posiada silną wolę, to jest jasne, że da sobie radę, a jeśli nie uwolni się od uzależnienia, oznaczać to będzie, że wolę ma raczej wątłą. Łatwo zauważyć, że to zwykła gra słów, ale biorąc pod uwagę różne predyspozycje mentalne ludzi, ktoś mógłby zakodować sobie informację o tym, że nawet jeśli zdecyduje się na samodyscyplinę, to jest z góry skazany na porażkę. Biorąc pod uwagę, że taka samodyscyplina to nic innego jak panowanie nad własnym umysłem i potrzebami, pozytywne nastawienie i dobra motywacja są czynnikami najważniejszymi i jeśli ich zabraknie, człowiek łatwo pogrążyć się może w samospełniającym się proroctwie. O spadek motywacji nie jest tutaj trudno, bo uzależnienie od nikotyny – zarówno psychiczne jak i fizyczne, jest uzależnieniem bardzo silnym.

Sam w przeszłości przez bardzo długi czas paliłem i ostatecznie rzucając nałóg targały mną niesamowite emocje (które notabene doprowadziły nawet do uszkodzenia sprzętu AGD i przy okazji własnej stopy). Udało mi się (w moim odczuciu, bo ciężko tutaj o obiektywne kryterium) głównie dlatego, że miałem świadomość iż te emocje są skutkiem uzależnienia, trzeba to jakoś przeboleć, a po jakimś czasie będzie lepiej. Patrząc z obecnej perspektywy, mam silną awersję do tej używki właśnie z uwagi na to, że wiem jak bardzo substancja ta jest w stanie przejąć kontrolę nad organizmem. Stwierdzenie to może się wydać śmieszne, ale przypomina mi ona formę wirusa, który przejmuje w pewnym sensie kontrolę nad ludzką wolą (ileż to razy palacze są w stanie porzucić aktualne obowiązki, aby rozejrzeć się nerwowo za papierosem i po chwili odczuć przyjemną ulgę przy zaciągnięciu się nim). Oczywiście tak silny wpływ na psychikę odbija się również na zdolności koncentracji (jak tu usiedzieć dwie godziny nad książką, skoro po kilkudziesięciu minutach odzywa się w głowie lampka „zapal papierosa!”).

Podsumowując, w moim osobistym odczuciu warto jest ćwiczyć swój umysł, bo tak jak i ciało wymaga gimnastyki, aby zachować sprawność. Czasami uciekanie się do zewnętrznych wspomagaczy może być jedynym rozwiązaniem, ale nie zawsze tak jest. Lenistwo umysłowe niesie za sobą dużo gorsze skutki niż brak sprawności fizycznej, gdyż odbija się na koncentracji i decyzjach jakie podejmujemy w życiu, a to od nich zależy przecież jakość naszego życia.

1 komentarz »

  1. „zwalczają one przede wszystkim uzależnienie fizyczne, nie zwracając zupełnie uwagi na aspekt psychiczny”

    Nie zgadzam się z tym. Moim zdaniem „wspomagacze” pozwalają po prostu rozłożyć walkę na raty. Pozwalają uświadomić sobie, jak istnotną częścią nałogu jest uzależnienie psychiczne i pozwalają skupić się nad walką właśnie z nim.

    hcz — 10 lutego 2010 @ 18:54

W trakcie dyskusji zakłada się, że dyskutant:
  • mówi prawdę;
  • dba o zrozumiałość swojej wypowiedzi;
  • jest w stanie porzucić swoje stanowisko gdy jego argumenty zostaną obalone;
  • zgadza się na przestrzeganie zasad dotyczących formy wypowiedzi;
Zasady dotyczące formy wypowiedzi:
  • prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów, jeśli nie naruszają one pozostałych zasad;
  • gotowość do merytorycznego uzasadnienia swojego stanowiska;
  • branie pod uwagę rzeczywistych poglądów oponenta (które wyraził explicite) oraz ich logicznych wniosków;
  • obrona poglądów za pomocą twierdzeń przemawiających za ich akceptacją;
  • rozwijanie argumentacji odwołującej się do założeń przyjętych przez oponenta (nie podpieramy się autorytetami, wartościami ani hierarchiami, których on nie uznaje dot. to szczególnie tematów poświęconych przekonaniom religijnym i etyce)

Od każdego wymagana jest także rzetelność, kultura słowa oraz szacunek do pozostałych dyskutantów. Nie akceptowane są próby manipulacji, uciekanie się do emocji, wulgarne wypowiedzi oraz argumentacja pozamerytoryczna. Jeśli nie jesteś w stanie zastosować się do powyższych zasad, Twój komentarz prawdopodobnie zostanie usunięty.

Opracowano na podstawie: "Etyka międzyludzkiej komunikacji", red. J. Puzynina, wyd. Semper, Warszawa 1993

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz