blog music artwork youtube channel contact
kategorie aktywność fizyczna
filozofia i nauka
informatyka
sztuka i twórczość
wszystkie wpisy
linki wpisy w rss
komentarze w rss
wirtualna biblioteka zajawki droga
aikido
ostre koło



tagi

Jack Cole o narkotykach

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.

Emerytowany porucznik z 26-letnim stażem w policji New Jersey – Jack Cole, założyciel organizacji Law Enforcement Against Prohibition, opowiada o skutkach wojny z narkotykami.

- zobacz wszystkie części na YouTube
- strona Law Enforcement Against Prohibition
- LEAP w Wikipedii
- Portugal Drug Decriminalization (Scientific American)
- Drug policy of Portugal w Wikipedii

Ubóstwo – zapomniana cnota

Diogenes mieszkający w beczceCzłowiek uznał konflikt za konieczny składnik codziennej egzystencji, ponieważ zaakceptował współzawodnictwo, zazdrość, chciwość, zdobywanie i agresywność jako naturalny sposób życia. Jeżeli uznajemy taki sposób życia, to akceptujemy także taką strukturę społeczeństwa, jaka jest. I żyjemy w zgodzie z powszechnymi wymogami poważania. Właśnie to pęta większość z nas, wszak w większości pragniemy być godni szacunku. Gdy zbadamy swój umysł i serce, sposób swego myślenia oraz sposób swego odczuwania i działania w codziennym życiu, wtedy zaobserwujemy, że dopóki dostosowujemy się konformistycznie do wzorców postępowania społecznego, dopóty życie musi być polem walki. Z chwilą gdy przestaniemy akceptować te wzory a żaden religijny człowiek nie powinien akceptować takiego społeczeństwa uwolnimy się od psychologicznej struktury społeczeństwa.

W większości jesteśmy bogaci w to, co społeczne. Społeczeństwo i my sami stworzyliśmy w sobie chciwość, zawiść, gniew, nienawiść, zazdrość, niepokój tego wszystkiego mamy nadmiar. Rozmaite religie na całym świecie głosiły ubóstwo. Mnich wkłada na siebie specjalną szatę, zmienia imię, goli głowę, zamyka się w celi i składa śluby ubóstwa i czystości (na Wschodzie ma tylko jedną opaskę na biodra, jedną szatę i jada jeden posiłek dziennie), a my wszyscy odnosimy się z szacunkiem do takiego ubóstwa. Ale ludzie, którzy przywdziali szaty ubóstwa są jeszcze wewnętrznie, psychicznie bogaci w to, co społeczne, gdyż nadal pragną stanowisk i prestiżu, przynależą do tego lub innego zakonu, do tej lub innej religii, żyją nadal w zgodzie z podziałami ustanowionymi przez kulturę czy tradycję. To nie jest ubóstwo. Ubóstwo to całkowite uwolnienie się od społeczeństwa, choćby się miało nieco więcej szat i jadało nieco więcej posiłków dziennie dalibóg, kogóż to obchodzi? Ale, niestety, u większości ludzi istnieje pęd do pokazania się.

Ubóstwo staje się cudownie piękną rzeczą, gdy umysł jest wolny od społeczeństwa. Trzeba stać się ubogim wewnętrznie, gdyż wtedy człowiek niczego nie szuka, nie żąda, nie pragnie niczego! Tylko to wewnętrzne ubóstwo może ujrzeć prawdę o życiu, w którym nie ma konfliktu. Takie życie jest błogosławieństwem, którego nie można otrzymać w żadnym kościele czy świątyni.

Jiddu Krishnamurti, Wolność od znanego, s. 23-24

Ubóstwo – cnota moralna, która polega na pozostawaniu oderwanym od potrzeb materialnych i dóbr ziemskich. Sfera materialna dla ludzi żyjących cnotą ubóstwa jest drugorzędna, a na pierwszy plan wysuwają oni sferę duchową. Przykładem przedchrześcijańskim praktykowania cnoty ubóstwa jest m.in. Diogenes z Synopy.
Prawdziwe, świadome ubóstwo prowadzi do szczęścia. „Ludzie nastawieni do życia materialistycznie, jak pokazują badania, są mniej szczęśliwi od pozostałych”. (wiki)

Droga uważności

If you can see this, then you might need a Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get Flash Player from Adobe.