Każdemu przyda się kilka chwil samotności. Izolacja społeczna skłania nas do odnowienia zaniedbanych więzi społecznych, informuje o istnieniu potencjalnego zagrożenia. Jednak nadmiar samotności może źle wpłynąć na nasze zdrowie.
Gatunki społeczne z definicji tworzą organizacje, które są szersze niż jednostka. Takie struktury społeczne wyewoluowały razem z mechanizmami behawioralnymi, neuronalnymi, komórkowymi i genetycznymi, które je wspierały. Rozwinięte w ten sposób zachowania społeczne pozwoliły tym organizmom przetrwać, rozmnażać się i dbać o potomstwo przez czas na tyle długi, by ono też mogło się rozmnożyć i tym samym przekazać dziedzictwo genetyczne. Możemy przyglądać się tym mechanizmom przez pryzmat izolacji społecznej.
Wydawać się może – i powszechnie rzeczywiście się tak uważa – że samotność jest czymś negatywnym. To jednak błędne przekonanie. Samotność to tak naprawdę kategoria biologiczna – nieprzyjemny stan, który sygnalizuje, że powinniśmy zwrócić na coś uwagę. Badania nad zachowaniami ludzi i zwierząt wskazują, że izolacja wzmacnia wrażliwość na zagrożenia społeczne (np. atak drapieżnika) i motywuje do odnowienia więzi społecznych.
Okazuje się, że efekty izolacji społecznej obserwowane u ludzi przypominają skutki izolacji społecznej uzyskanej w eksperymentach prowadzonych nad zwierzętami społecznymi. Kiedy czujemy się samotni, odrzuceni i odizolowani, w mózgu wzrasta poziom kortykoliberyny, która stymuluje przysadkę mózgową do wydzielania kortykotropiny, co z kolei prowadzi do zwiększenia wydzielania kortyzolu przez korę nadnerczy. Zmienia się również aktywność układu sympatycznego, który w obliczu zagrożenia przygotowuje nasz organizm do podjęcia odpowiedniego działania, np. walki lub ucieczki. Z samotnością wiąże się również obniżenie kontroli stanów zapalnych, odporności, jakości snu i ekspresji genów regulujących wydzielanie glikokortykoidów. Takie reakcje organizmu łącznie przyczyniają się do zwiększania zachorowalności i śmiertelności wśród osób staszych.
„Biologia samotności”, J. Cacioppo, tłum. A. Chrzanowska, Charaktery 2/2012, s. 48

Jakim sposobem rzeki i strumienie
Królują w dolinach?
To proste: własna uległość sprowadza je w dół.
Podobnie przewodzić ludziom,
To stać się ich uniżonym sługą.
Jeśli więc chcesz stanąć na czele,
Pozostań daleko w tyle.
Mędrzec, mimo ze znajduje się wysoko,
Nie jest dla ludu ciężarem.
Jego posterunek jest przed wszystkimi,
By w porę dostrzec każde zagrożenie.
Świat wspomaga Mędrca
Bez żadnej zawiści.
Kto nie spiera się o swoje
Łatwo uzyskuje, co jest jego.
Droga [66], Lao Tsy, tłum. M. Fostowicz